Wszyscy jesteśmy produktami wykreowanymi przez koncerny

Świat jest niczym więcej jak wykreowaną formą życia nie wartą więcej niż 99 centów. Żyjemy w społeczeństwie projekcji, tworzymy własne ja. Zastanawialiście się ile z tego jest tylko naszym wyobrażeniem, ile kłamstwem, ile pragnieniami? Alexey Marfin skłania nas do refleksji dotyczącej poczucia własnej tożsamości w filmie „Blue-Eyed Me”.

„Blue-Eyed Me” to krótkometrażowa produkcja autorstwa Alexeya Marfina, opowiadająca o tym, dokąd zmierza nasze życie. Jak daleko zajdziemy w kreowaniu własnego „ja” oraz rzeczywistości wokół nas?

W trzech rozdziałach poznacie spojrzenie autora, która zmusi was do głębokiej refleksji na bardzo istotny temat jakim jest poczucie własnej tożsamości.

Obejrzeliście już zamieszczony powyżej film? To teraz przyjrzyjmy się, co właściwie się tam wydarzyło.

Część I – Maria & Mia

W pierwszej części poznajemy główną bohaterkę – młodą niebieskooką blondynkę o imieniu Maria. Jej największa miłością są jej oczy – duże, chabrowo-błękitne z brązowym środkiem. „Błękit królewski”.

Kobieta jest w nich zakochana do szaleństwa. O tym, że narząd jej wzroku wygląda idealnie, była utwierdzana od najmłodszych lat – przez matkę, znajomych.

Bohaterka uwielbia, kiedy ludzie je zachwalają, popada dzięki temu w jeszcze większy zachwyt. Jest to powód, dla którego zgłasza się do firmy myFish, która tworzy na zamówienie genetycznie modyfikowane złote rybki. Klient może zażyczyć sobie, jakiego koloru będzie miała oczy.

Dla Marii jej „dziecko”, jak nazywa walonkę, nie jest bezuczuciowym, bezdusznym zwierzęciem – jest dla niej stworzeniem bardziej interesującym niż ludzie.

Zobacz również: Gadżetomania TV: Pixel Heaven - targi retro rozrywki okiem

Nigdy nie są nieśmiałe, nawet gdy świat przyciska ich twarz do szyby i się w nie wpatruje. Są szczęśliwe, kiedy ktoś je ogląda. Urodzone eksponaty wystawowe. Pytanie brzmi: „Co sprawia, że jestem wyjątkowa? Co chcę pokazać? Co przyciąga uwagę innych?”. Rybka jest uważnie zaprojektowaną istotą, do której możesz przypisać imię, pokazując tylko Twoje najlepsze strony. To szansa na dopieszczone stworzenie kolejnego „ja” podczas, gdy jest to trochę fałszywe.

Jedynym celem zamówienia przez Marię rybki była chęć ciągłego podziwiania w niej odbicia swoich oczu. Zawsze nosi ze sobą szklaną kulę, w której żyje jej „dziecko”.

Nigdy się nie rozstają, chociaż są dwoma osobnymi bytami. Jedna stworzona na kształt i podobieństwo drugiej. Patrząc na Mię, Maria widzi odbicie samej siebie, mimo tego, że ta pierwsza to tylko kreacja. Bohaterka myśli, że jest unikatowa, jedyna w swoim rodzaju.

Hasło reklamowe myFish brzmi: „Opowiedz historię swojego życia za pomocą nowego rodzaju profilu.”

Część II – Blue Earth Co. Ltd

Przenosimy się na ulice ruchliwego miasta. Bohaterem tej części jest młody mężczyzna sprzedający na ulicy rybki o różnym kolorze oczu, niczym na bazarze. Reklamuje produkt, zachwala go, oferuje dobre ceny, zachęca ludzi do kupowania. Jego podejście znacznie różni się od tego prezentowanego przez Marię. Nie ma tu żadnego stosunku emocjonalnego.

W dalszej części widzowi zostaje przedstawiona „fabryka rybek”. Są tam zwierzęta w różnych kolorach, dostosowane do konkretnego klienta. Powielone na jego potrzeby.

Starczy ich dla każdego. Można tam kupić dowolny produkt przeglądając katalog, w którym są pokazane wszystkie jego rodzaje.

Pod koniec II części mężczyzna zanosi genetycznie zmodyfikowaną ikrę do wylęgarni, w której powstaje końcowy produkt - „spersonalizowana rybka”.

Ulice pełne są podróbek dostępnych za niewygórowaną cenę.

Szyldy, kasetony i wielkie ekrany miasta oferują zwierzęta nie tylko z różnymi kolorami oczu, ale w różnych kolorach określane jako: „blondynki, brunetki, rude”. Przypomina to trochę scenę personalizowania znaną z Łowcy Androidów – klient zawsze dostaje to, czego oczekuje i za co zapłaci.

Część III – 99 centów

Ponownie spotykamy Marię i Mię. Tym razem są na spacerze. Mia jest wyjątkowo spokojna.

Szybkie wstawki i dynamiczne cięcia ukazują na zmianę naszą bohaterkę oraz firmę znaną z II części. Jest to swoiste podsumowanie, zakończenie eseju.

Podczas przechadzki niebieskooka przechodzi obok witryny sklepowej głoszącej możliwość zakupu „snu za 99 centów”. Na jej półkach dostrzega nikogo innego jak powieloną kilkukrotnie Mię. Stworzenie, które miało być jedyne w swoim rodzaju, straciło na swojej wartości.

Już nie jest unikatowa – jest jedną z wielu; niby oryginalną kreacją, ale oprócz Marii oraz twórców nikt o tym nie wie. Zresztą to bez znaczenia – każda jest taka sama.

Dokąd zmierzamy?

Opowieść snuta przez Alexeya Marfina to nawiązanie do kultury mediów społecznościowych, w których żyjemy. Każdy z nas tworzy swojego awatara – na Facebooku, Instagramie, Twitterze, czy innych portalach.

Tworzymy postacie, które kochamy. W ten sposób leczymy swoje kompleksy, dowartościowujemy się. Takich jak my jest wielu.

Nikt z nas nie jest po długim czasie istnienia mediów społecznościowych indywidualistą. Wszyscy zaczynamy w ten sam sposób – zakładamy konto, dodajemy znajomych, klikamy na zainteresowania, czytamy o innych, interesujemy się ich życiem, poznajemy gusta aż w końcu przejmujemy styl życia obcych nam osób. Jesteśmy produktami wykreowanymi przez właścicieli koncernów oraz fałszywe konta.

Rybka w filmie „Blue-Eyed Me” jest idealną metaforą pozbawionego swojej woli i władzy nad swoim życiem profilu. Jest tylko wizytówką, pozornym odzwierciedleniem właściciela, który może ją dowolnie modyfikować, bez względu na to czy jest to prawdą, czy też nie.

Zastanawialiście się, czy w dzisiejszych czasach możemy mówić o czymś takim jak „prawda” w social media? Czy istnieje jeszcze prywatność?

Czy wszystko, czym się otaczamy ma jakąkolwiek wartość?

Nastolatek zawstydził wielkie koncerny. Dziś twórca Oculus Rift ma 23 lata i jest miliarderem

Jak zmienić świat? Wystarczy nie wiedzieć, że coś jest niemożliwe. Palmer Luckey samodzielnie zrobił coś, co przez lata przerastało wielkie…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku 10 najciekawszych statków kosmicznych z filmów. Czym latali Ellen Ripley i Boba Fett? 10 najciekawszych wynalazków MacGyvera: jak zbudować coś z niczego? Miecz świetlny. Wszystko o eleganckiej broni na bardziej cywilizowane czasy Steve Jobs: co wiesz o założycielu Apple’a? Fanboje odpowiadają na co najmniej 80 proc.! Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Billy Mitchell: pierwszy człowiek, który ukończył "Pac-Mana" Nazistowska czekolada. Prawie jak jajko niespodzianka Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych Pierwsza gra na peceta powstała w ciągu jednej nocy. Napisał ją Bill Gates - zobacz, jak wyglądała Wszystko o Wiedźminie: nieznana gra z 1997 roku, komiksy i alternatywne zakończenie 10 najdroższych samolotów i śmigłowców wojskowych świata Lech Wałęsa: ulubiony polityk internautów Lech Wałęsa: śmiejesz się z jego wpisów? Kto będzie gwiazdą Tech Heroes #2? Sprzęty elektroniczne i małe dzieci: jak zabezpieczyć jedne przed drugimi? Produkty LG w filmach i serialach. Zauważyłeś markę w „Marsjaninie”? 7 cech prawdziwego geeka. Sprawdź, czy zasługujesz na to miano Wciągaj gry nosem. Poczuj spalone gumy z Need for Speeda i zgniłe zwłoki z Wiedźmina Mortal Kombat: Raiden, Liu Kang, Kano i inni. Najlepsze postaci kultowej bijatyki Najlepsze gry na Commodore 64 Kto to powiedział? Gwiazda branży IT czy postać z serialu „Z Archiwum X”? 100 najlepszych okładek w historii gier wideo Życie nie jest pasmem sukcesów i przyjemności, a gry zaczęły to dostrzegać

Popularne w tym tygodniu:

Zdalnie sterowany samochód LEGO Technic. Bez wątpienia jedna z najlepszych zabawek